Poniżej przedstawiam Wam metamorfozy przed i po zabiegach w połączeniu z zabiegami, planem pielęgnacyjnych oraz odpowiednią suplementacją oraz dietą.
To pytanie nurtuje wiele osób zmagających się z nawracającymi zmianami. I niestety nie zawsze wystarczy kupić jedno serum na przebarwienia.
U mnie czynników aktywujących stany zapalne zazwyczaj jest kilka: hormony, niedobory, dieta, stres czy źle dobrana pielęgnacja. Dlatego działam kompleksowo - pielęgnacją, zabiegami, stylem życia i kiedy jest taka potrzeba, diagnostyką.
Jeżeli cały czas pojawiają się nowe stany zapalne, będziemy ciągle walczyć z nowymi śladami. Dlatego w pierwszej kolejności warto zastanowić się: dlaczego moja skóra się zaognia? U mnie dużą rolę odgrywają hormony - szczególnie prolaktyna i androgeny. Zwracam też uwagę na niedobory, sposób odżywiania i kondycję bariery hydrolipidowej. Kilka lat temu dostałam diagnozę PCOS, czyli zespołu policystycznych jajników i zaczęłam zgłębiać ten temat.
Co może jeszcze pogorszyć stan skóry?
Jeśli zainteresował Cię ten temat - zapraszam do zakładki ebooki --> Beauty Planner gdzie szczegółowo opisuję zagadnienia poruszane powyżej.
U mnie dobrze sprawdza się przede wszystkim uporządkowanie diety i suplementacji dobranej do moich potrzeb. Stosuję m.in.:
Suplementacja powinna być dobierana indywidualnie, najlepiej na podstawie badań - więcej nie zawsze znaczy lepiej!
Nie chodzi mi o magiczne oczyszczanie organizmu z „toksyn”. To po prostu 2 tygodnie maksymalnego uporządkowania diety i pielęgnacji:
Dla mnie to jest RESET dla skóry! Odstawiam cukier, kawę, alkohol, mięso z kurczaka, jem mniej nabiału lub eliminuję go, za to stawiam na ryby oraz większą ilość warzyw. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju słone przekąski jak paluszki i chipsy, więc wybieram te zdrowsze np. z ciecierzycy) lub jem wieczorem humus z marchewką zamiast paluszek do filmu - serio pomaga!
Tutaj najważniejsza jest regularność. W przypadku śladów pozapalnych świetnie sprawdzają się odpowiednio dobrane składniki aktywne, np. kwas azelainowy, traneksamowy, kwasy AHA/BHA czy alfa arbutyna i niacynamid. Pomagają jednocześnie pracować nad niedoskonałościami i przebarwieniami.
I jedna z najważniejszych rzeczy: SPF! Bez dobrej fotoprotekcji walka z przebarwieniami jest znacznie trudniejsza.
Moja wieczorna pielęgnacja z kwasami aktualnie wygląda tak 👇🏻
Tu odsyłam Was również do mojego e-booka, w którym znajdziecie więcej produktów przetestowanych przeze mnie i moje klientki, które sprawdziły się w pielęgnacji i z czystym sumieniem możemy je polecić!
Pielęgnacja domowa działa każdego dnia, natomiast odpowiednio dobrane zabiegi pozwalają mi intensywniej pracować nad:
Zabiegi zawsze dobieram do aktualnego stanu i potrzeb skóry, a nie tylko do problemu, którego chcemy się pozbyć. Najczęściej łączę terapie kwasowe, mezoterapią mikroigłową lub radiofrekwencją mikroigłową, aby działać jednocześnie na trądzik i przebarwienia oraz minimalizować ryzyko powstawania blizn.
Nie kopiuj pielęgnacji 1:1. To, że coś sprawdza się u mnie, nie oznacza, że Twoja skóra potrzebuje dokładnie tego samego. Najważniejsze jest nauczenie się czytania potrzeb swojej skóry i świadomego dobierania kosmetyków. Dlatego stworzyłam dla Was przewodnik Beauty Planner, w którym zebrałam sprawdzone przeze mnie produkty oraz wskazówki dla różnych typów i potrzeb skóry. Dzięki niemu łatwiej samodzielnie ułożysz pielęgnację dopasowaną właśnie do Ciebie. Jeśli natomiast jesteś z Warszawy, zapraszam Cię na konsultację stacjonarną w moim gabinecie, podczas której przeanalizujemy potrzeby Twojej skóry i dobierzemy odpowiednią pielęgnację oraz zabiegi, a e-booka dostaniesz ode mnie w prezencie!
Strona stworzona w kreatorze WebWave.